Każdy french-a robi inaczej, i każdy ma swoje sposoby. MAM I JA .

Prawidłowy french zależy od: dobrze dobranych produktów, właściwego pędzelka, i metody.
Ale najpierw zobaczcie filmik, a potem możemy dyskutować :)

Dlaczego nałożyłam french na już zbudowany paznokieć, a nie na jego szkielet? Bo w razie w.. szybko możemy zmienić zdobienie, nie piłując całego paznokcia. Nie musimy się martwic że, zajedziemy french-a pilnikiem, kiedy budujemy i opracowujemy paznokcia.

Najlepiej nakłada się żelowy french na zmatowioną suchą powierzchnię. Ja go nakładam linerem, mam pewność że pędzelkiem dotrę w miejsca blisko skórek. Ale wiem że, niektórzy używają także sondy. Nie używam specjalnego żelu do frencha. Jest to żel do zdobień. Ma taką konsystencję, że nie zalewa skórek, nie rozłazi się na boki, zostaje w miejscu tam gdzie położyłam i jest dobrze napigmentowany. Więc nie muszę nakładać go grubo.

Są różne rodzaje frencha, i wszystkie zależą on kształtu naszych paznokci. Właściwy french powinien wydłużyć łożysko paznokcia, a nie je optycznie skrócić. Ja lubię delikatny, wąski french, którego boki kończą się wysoko, na liniach bocznych paznokcia. Widziałam już takie na pół paznokcia, a nawet na jego 3/4. Tu w Anglii i w Irlandii właśnie tak się robi. Zwykle przykleja się wysoko na pół palucha, albo i więcej, białego tipsa, a resztę dobudowuje żelem. Zastanawiałam się dlaczego. A no ze względów praktycznych. Krótkie łożysko paznokcia i tak się wydłuży przy wzroście, po paru tygodniach. Białą końcówkę zawsze można podpiłować. Więc zamiast iść do stylistki co 2 tyg, na dopełnienie, chodzi się co półtora m-ca. Kaman??

Wysoki french czyli (to moje zdanie) 1/3 paznokcia jest ok. Pod warunkiem że, chcecie na niego nałożyć jeszcze zdobienie, to ok.

Robiąc frencha niektóry zaczynają od nałożenia żelu maskującego na łożysko paznokcia, a potem po utwardzeniu dokładają białą końcówkę. Na szkoleniach spotkacie się na pewno z różnymi szkołami. Wszystkie są właściwe. Ja wolę odwrotnie. Dlaczego? Jest łatwiej. Zaczynam frencha od namalowania kropki na środku wolnego brzegu, dokładnie tam gdzie ma się french kończyć. Wtedy mam pewność że, wszystkie paznokcie będą równe. Że nie zdarzy mi się sytuacja, że na jednym paznokciu french jest za wysoki , a na innym za niski.

Maluję najpierw jedną stronę paznokcia, od wału bocznego do kropki, a potem z drugiej strony.Cieniutkie kreski. I rzeźbię linię frencha co raz wyżej tak, aż wyjdzie mi idealna. Lepiej dołożyć kresek, niż potem zmywać nadmiar frencha.

Żel maskujący także nakładam moim ulubionym linerem, w miejscu gdzie kończy mi się wcześniej już utwardzony french. Żel maskujący poziomując się, świetnie łączy się z linią włosa frencha, i nie widać przeskoku, czy prześwitów pomiędzy frenchem a kamuflażem.

Żel UV I-nails UV Gel MASKED idealnie nadaje się do frencha.

Wszystko wygląda estetycznie, linia frencha nie jest poszarpana. Jest ostra i nie jest rozmyta. Resztę już dociągam płaskim pędzelkiem do żelu #6 Pędzel płaski ‚6 – Żel Mistero Milano

Seawhite kolinsky sable 2.0 germany. Nie wiem czy go kupicie w Polsce. Ja go kupiłam na ebay dawno temu, za jakieś 3 funciaki.. Ale z Diamond Cosmetics macie podobny. Semilac Nail Art Kolinsky Brush Pędzel 000-2

Warto sobie później linerem dociągnąć kamuflaż blisko skórek, wokół wału okołopaznokciowego. Położymy go naprawdę blisko, nie zalewając przy tym skórek.

Całość po utwardzeniu przeciągam jeszcze raz, niezbyt grubą warstwą żelu budującego. Zbudowany wcześniej paznokieć już mam. Neonail Żel Budujący Przezroczysty Exclusive 5ml Więc cienka warstwa budulca, i matujemy polerką:) Na koniec żel nabłyszczający i gotowe.

Żel budujący wolę gęsty. Czyli z ang.tzw. thick. Musiałam się przez chwilę zastanowić :) Thickgruby. Thincieńki.  Zawsze mi się to myli. Jak szukacie słoiczków z żelami, patrzcie na nazwy. Często na nich pisze thick albo thin. Łatwo się pomylić. Odkręcacie słoiczek a tu zamiast średnio-gęstego  macie galaretkę ;)

Widzicie? Nawet angielskiego się u mnie nauczycie ;)

Żel gęsty który ja mam, jest samopoziomujący. Więc rewelacja. Nie dosyć że wam nie zaleje skórek, to jeszcze się sam wypoziomuje. Nie wszystkie gęste żele tak mają. Są żele, w których gdy przy nich za długo nagrzebiecie, pozostaną dziury:)

I to na tyle. Znów się za dużo nastukałam po klawiaturze :) Jakie są wasze metody na idealny french? Robicie go na już zbudowanym paznokciu, czy na szkielecie? Na zmatowionej warstwie, czy na dyspersyjnej?

POBIERZ SZKOLENIE ! ZIMOWE STYLIZACJE EFEKT SZRONU

Zapisz się już teraz.

WARTO MIEĆ

POLECAM

ODBIERZ SWÓJ PYŁEK "INDIGO"

UWAGA: 

W GRATISIE DOSTANIESZ RÓWNIEŻ:

 

- 10 filmów z tutorialami paznokciowymi

- dostęp do panelu ze szkoleniami

- ebook do pobrania w wersji PDF