Prawidłowe budowanie krzywej C.

O co chodzi :)

Właściwie zbudowany paznokieć czy to żelowy czy akrylowy powinien posiadać tunel, linię włosa, odpowiednie krawędzie boczne i co najważniejsze właściwie zbudowaną krzywą C z punktem jej największego naprężenia.

Krzywa C to łuk na paznokciu zaczynający się przy skórce i kończący się na wolnym brzegu paznokcia czyli kończący się na tzw linii włosa.

Mniej więcej w połowie przedłużonego paznokcia powinien się znajdować punkt największego naprężenia inaczej tzw punkt stresu.

Po co nam właściwie zbudowana krzywa C? Otóż jej najważniejszym zadaniem jest wzmocnienie paznokci i nadanie im odpowiedniej wytrzymałości i mocy.

Prawidłowe zbudowanie krzywej C zależy od kilku czynników:

Kształtu naturalnych paznokci ( czy płytka paznokcia jest mocno wypukła czy płaska, krótka cz długa, czy paznokcie rosną do góry do dołu. Czy płytka jest szeroka wąska czy wachlarzykowata.

Od życzenia klientki ( jej upodobania co do kształtu czy wykonywana przez klientkę praca.

Jeśli mamy klientkę   z długą piękną naturalnie wyglądającą lekko wypukłą płytką, która chce aby tylko wzmocnić jej paznokcie,nie musimy męczyć się z budowaniem na siłę krzywej C bo wyglądało by to sztucznie i nienaturalnie; wystarczy że takie paznokcie pokryjemy tylko cienką warstwą żelu.  Chyba że nasza klientka zażyczy sobie długie paznokcie  np. przedłużenie na formie do 3 lub 4  wtedy modelujemy krzywą C mniej więcej w połowie paznokcia. Ale nie zawsze tak jest.

Jak poznać  punkt stresu?  Znajduje się on tam gdzie po lekkim naciśnięciu końcówki naturalnego paznokcia,robi się on biały. Jest to miejsce które najwięcej pracuje czyli jest najbardziej narażone na uderzenia i urazy. Jest to punkt który musi być najbardziej wzmocniony.

U klientki z mocno wypukłymi krogulczymi paznokciami, jeśli paznokcie mają być krótkie, krzywą C budujemy bardzo lekko lub prawie wcale. Ponieważ takie paznokcie już z reguły są mocne. Jeśli paznokcie mają być długie, krzywą C możemy troszkę nadbudować, ale jak wiadomo zależy ona od naturalnej długości paznokci i ich wypukłości.

Największym błędem  popełnianym niekiedy przez stylistki paznokci jest tzw odwrócona na końcówce krzywa C. która powstaje na skutek złego doboru i niewłaściwym umiejscawianiu ozdób.

Grubsze ozdoby umieszczamy zawsze w środkowej części paznokcia nie na jego końcówce. Jeśli już koniecznie chcemy umieścić ozdoby na końcówce paznokcia proponujemy je klientkom z dłuższymi paznokciami.

Paznokcie posiadające właściwą krzywą C mają elegancki estetyczny wygląd. Krzywa C to nie garb na środku paznokcia lecz tylko lekka wypukłość idąca przez całą jego długość. Powinna ona się znajdować w miejscu w którym paznokieć najwięcej pracuje.

Istnieje kilka technik formowania krzywej, najczęściej jednak wykonuje się ją na warstwie drugiej- budującej (jak sama nazwa wskazuje buduje paznokcia). W tym celu grubszą warstwę żelu nakładamy na środek paznokcia i delikatnie go rozcierając pokrywamy boki i wolny brzeg paznokcia.

W przypadku kiedy pracujemy na żelach rzadkich, wykonanie krzywej c jest troszeczkę trudniejsze, jednak możemy ją ładnie wyprofilować trzymając przez kilka sekund w lampie, paznokcia odwróconego powierzchnią do folii lustrzanej, dzięki czemu żel się wypoziomuje i utworzy idealną C.

Wykonywanie krzywej akrylem jest znacznie prostsze od żelowej, z tego względu, gdyż akryl z natury zastyga dokładnie w miejscu w którym go położymy. Wystarczy tylko odpowiednią kulkę akrylu nałożyć na środek paznokcia i delikatnie ją rozgnieć, pokrywając cieniutką warstwą boki paznokcia.

Jedna z metod budowania krzywej C jest taka że:

Dzielimy paznokieć na 3 równe części:

Pierwsza (od skórki)  jest to tak zwana strefa wzrostu krzywej

Druga część to ta w której ma się znajdować krzywa C z jej punktem stresu. Bardzo ważne żeby punkt stresu nie wyszedł z tej strefy w ciągu 3-4 tyg.

Trzecia część tzw schodząca – w niej gubimy grubość paznokcia.

 A tutaj troszkę terminologii ;)