Do napisania tego postu skłoniła mnie jedna z dziewczyn która zadała mi pytanie: Jakie są wymogi w UK odnośnie dezynfekcji i sterylizacji narzędzi do manicure? Cążki, kopytka, frezy?

Jest to temat rzeka… i możecie być pewne że, brytyjska paznokciowa  rzeczywistość nijak ma się do tej naszej polskiej. Czy wiesz że, na paznokciowym rynku UK kontrole są bardzo mocno okrojone, a personel nie ma obowiązku posiadać licencji, ani przeszkolenia, aby pracować w tym zawodzie? Taka jest brutalna brytyjska rzeczywistość.

Wszystko co napisałam opiera się na znalezionych dokumentach i raportach, które możecie sobie ściągnąć w formacie PDF w języku angielskim. Jeśli nie znacie angielskiego, użyjcie google tłumacz. Powiem wam o trzech najważniejszych kwestiach. Miał być jeden post ale całość podzieliłam na 3 części, adekwatnie do dokumentacji. Inaczej było by tego za dużo, a naprawdę nie sposób tego ominąć.

A więc do rzeczy, o zgrozo… Czas wyjawić angielską prawdę…

Co mówi brytyjskie prawo? Przede wszystkim na wyspach brytyjskich obowiązują dwie podstawowe regulacje prawne. Pracodawcy, właściciele paznokciowych salonów mają obowiązek zapewnienia swoim pracownikom, oraz osobom przebywającym na terenie salonu, ochrony zdrowia, bezpieczeństwa, i opieki. Oraz istnieją specjalne regulacje prawne przechowywania niebezpiecznych substancji,  w taki sposób, aby cały paznokciowy personel oraz klienci byli w pełni bezpieczni.

Zacznijmy od tego: Czy wiesz jakie substancje chemiczne zostały użyte przy stylizacji twoich paznokci?
Jak bezpieczny jest twój manicure?

O tym wszystkim informuje nas pierwszy dokument:

Controlling Chemical Hazards During the Application of Artificial Fingernails. Czyli kontrola zagrożeń chemicznych podczas wykonywania stylizacji paznokci. Mowa tutaj o substancjach chemicznych używanych w naszych paznokciowych salonach, które jeśli używamy ich w niewłaściwy sposób, mogą zagrozić naszemu zdrowiu, oraz zdrowiu naszych klientek.

Dokument mówi głównie o dwóch sławnych substancjach, wykorzystywanych głównie w akrylowych stylizacjach, które tutaj w przeciwieństwie do żeli, stanowią 90 procent jak i nie więcej paznokciowego brytyjskiego rynku.

Metakrylan akrylu czyli methyl methacrylate, w skrócie MMA. Główny składnik płynów i proszków do akrylowego manicure, który może okazać się dla nas niebezpieczny na skutek kontaktu ze skórą, ponieważ metakrylan metylu łatwo wchłania się przez skórę i w ten sposób może mieć rakotwórcze działanie. W Stanach zjednoczonych jest zakazany, a na wyspach brytyjskich nie.

Nie stwierdzono rakotwórczego wpływu MMA na organizm ludzki, na skutek jego wdychania ani spożycia. Paznokcie to rogowa osłona naskórka, chroniąca skórę palców, nie ma więc bezpośredniego zagrożenia toksycznego ani rakotwórczego. MMA zwiększa twardość i sztywność paznokci, więc szybciej i łatwiej ulegają one zniszczeniu i złamaniu. MMA jest bardzo trudny do usunięcia, usuwając go, narażamy naturalną płytkę paznokciową na dodatkowe zniszczenia.

Tak wyglądają paznokcie klientki, która z zawodu jest fryzjerką, po 10 letnim stosowaniu manicure akrylowego, własnie z substancją MMA. Oczywiście klientka nie wiedziała o tym jakie substancje dokładnie są używane podczas jej stylizacji paznokci. Nie pytała, a na zastępczym opakowaniu nie było składu substancji. Same wiecie że kupujemy hurtowe ilości płynów, i przelewamy je do zastępczych mniejszych butelek, bo tak taniej.

Drugi składnik to ETHYL METHACRYLATE w skrócie EMA, który jest uważany jako bezpieczny dla skóry i paznokci, ale nie jest już tak mocno przylegający do płytki paznokcia, jak w przypadku MMA. Dopuszczony do użytku jako niezagrażający zdrowiu. Niestety o wiele droższy od MMA.

I tu tkwi diabeł w szczegółach. Skoro coś nie jest zakazane, a tym bardziej o wiele tańsze i lepiej się trzyma, to co byście wybrały? Poza tym bardzo często, producenci stosują domieszki obydwóch tych substancji razem, zarówno w płynach, jak i akrylowych proszkach.

Rzeczywistość paznokciowego rynku jest taka: Niskie ceny bo konkurencja coraz większa i tańsza, okrojony budżet, ukrywanie marek producentów, oraz nalepek ze składem na produktach, to brytyjska codzienność. Jak się przed tym uchronić? Najlepiej zapytać stylistkę, jaki płyn do akrylu stosuje, wykonując manicure akrylowy. A jeszcze lepiej – poprosić o opakowanie i samemu sprawdzić skład.

Ogólna rada: jeśli nie chcemy po wyjściu z salonu kosmetycznego, gdzie robiłyśmy manicure, mieć jakichkolwiek problemów z paznokciami czy też dłońmi, unikajmy tanich zabiegów manicure, do których kosmetyczki używają nieoznaczonych preparatów bez nazwy firmy kosmetycznej. Jeśli kosmetyczka za długo piłuje nasze paznokcie przed nałożeniem akrylu lub też akryl bardzo ciężko „schodzi” z paznokci, są to również niepokojące sygnały, świadczące o tym że prawdopodobnie do naszej akrylowe stylizacji został użyty MMA, w głównej mierze odpowiedzialny za deformację naszej paznokciowej płytki.

Różnicę pomiędzy MMA a EMA widać gołym okiem. Paznokcie akrylowe MMA są bardziej odporne na usunięcie,niż w przypadku EMA. MMA mają bardziej mleczną barwę, i gęstszą konsystencję,oraz szybciej się polimeryzują w przeciwieństwie do EMA. EMA będą bardziej elastyczne.

Wracając do naszego dokumentu niebezpiecznych substancji. Dokument ten określa także jak powinno wyglądać nasze środowisko pracy, czyli nasz stolik manicure, oraz odpowiednia wentylacja. W jaki sposób obchodzić się z niebezpiecznymi substancjami, jak je przechowywać i używać. A także to że powinniśmy używać rękawiczek, masek, generalnie ochronnej odzieży, okularów itd. Dzięki którym zabezpieczamy się przed wpływem, właśnie tych szkodliwych substancji.

W następnym poście opiszę wam drugi dokument obowiązujący na wyspach brytyjskich czyli Code of practice in nail services- Habia. Innaczej mówiąc jest to kodeks postępowania który powinien obowiązywać w brytyjskich salonach paznokci. Inna nazwa tego dokumentu z jaką możecie się także spotkać to nail guidance for salon operators, czyli paznokciowy przewodnik dla stylistów paznokci.

To nic innego jak wytyczne jakich należy przestrzegać w naszym środowisku pracy, podczas pracy z klientką, aby nasze zdrowie i zdrowie naszych klientek było bezpieczne. Są to osobne dokumenty. Jeden dotyczy paznokci drugi usług depilacji, czyli wosku, a inny jeszcze usług fryzjerstwa. Bo zapewne już wiecie że tutaj w UK wszystko jest 3 w 1. Idziecie do fryzjera, a przy okazji macie zrobione paznokcie, bikini i nogi :)

I na końcu w trzeciej części podam wam  trochę naprawdę zatrważających statystyk.
Health and safety in nail bars z roku 2008. Czyli tłumacząc po ludzku Zdrowie i bezpieczeństwo w paznokciowych salonach. To nic innego jak raport i statystyki, w jaki sposób używa się paznokciowych narzędzi i produktów w większości brytyjskich salonów. Tu się dopiero zdziwicie…

WARTO MIEĆ

PROMOCJE