Nie każdym lakierem da się zrobić frencha. Jeśli macie 2 dobrze napigmentowane hybrydowe kolory, możecie nimi wykonać całkiem ciekawe frenchowe zdobienie. 2 kolory które przypadły mi do gustu, z serii neonowych. Uwielbiam wrzosy i kanarkową zieleń. Myślę że to dobre zestawienie. W końcu mamy wiosnę ;)

Zaczynamy od początku :) DO ZDOBIENIA BĘDĄ WAM POTRZEBNE:

2 dobrze napigmentowane hybrydy,
Stempelki i czarny lakier konad,
Czarna farbka akrylowa, lub czarny dekoracyjny żel. poza żelem dekoracyjnym, użyłam czarnej farbki akrylowej, której nie trzeba już mieszać z wodą,
Top coat, najlepiej NO WIPE, czyli taki, który nie wymaga przemywania. Ja takie uwielbiam, pół roboty i problemu z głowy ;)

Możecie kombinować z innymi kolorami, dla mnie czarny jest najbardziej efektowny  w połączeniu z neonami. Takie zdobienie możecie najpierw wykonać na tipsie, i zobaczyć jak wam się sprawdzi, a potem przejść na paznokcie.

PONIŻEJ 2 KRÓTKIE FILMIKI.

Hybrydowe zdobienie french na tipsie, z wykorzystaniem żelu dekoracyjnego.

Hybrydowe zdobienie french na paznokciach, z wykorzystaniem farbki akrylowej.

Najpierw linerem malujecie linię frencha, a resztę dociągacie hybrydowym pędzelkiem.

Pamiętajcie że, dobrze nałożony french, w kształcie ovalu, zawsze wam optycznie pięknie wydłuży płytkę paznokcia.

Malując linerem, możecie od razu zahaczyć o miejsce przy skórkach. Jest to tak zwana METODA CLOSE UP. Czyli nakładacie linerem hybrydę możliwie jak najbliżej skórek. Poza tym, linerem precyzyjniej niż zwykłym pędzelkiem zabezpieczycie wolny brzeg paznokcia. No i mniejsza szansa, że zalejecie lakierem skórki. Resztę znowu dociągacie hybrydowym pędzelkiem.

Jak dla mnie kolor mógłby się lepiej poziomować, za to lakiery są bardzo dobrze napigmentowane. Troszkę przypominają mi moje farbki akrylowe. Być może uzyskałam taki efekt malując paznokcie i linie uśmiechu po części linerem, zamiast przeciągnąć całą płytkę równo pędzelkiem jednym kolorem. Ale przynajmniej nie zalejecie nim skórek, i lakier nie będzie się cofać z płytki paznokcia, bo zostaje tam gdzie go nałożycie.

Tak czy inaczej, po nałożeniu top coat wszystko się pięknie wyrównuje.

Pora na stempelki konad i wykończenie zdobienia.

Macie 2 możliwości żeby poradzić sobie ze stempelkowym frenchem.
W pierwszym filmiku na tipsie, po odbiciu stempelka, od razu usunęłam polerką część niechcianego zdobienia z linii uśmiechu. I może się zdarzyć tak, że usuniecie go za dużo. Chyba że macie frezarkę i frez do skórek, wtedy nie ma problemu.

O wiele łatwiej jest zabezpieczyć najpierw wzorek top coat bez przemywania, w miejscu gdzie chcemy go zostawić. A po utwardzeniu zmatowić bloczkiem wszystko. Niezabezpieczony top coatem niechciany wzorek pięknie nam zejdzie,a to co potrzebne zostanie.

Jeśli usuniecie za dużo zdobienia, zawsze możecie go domalować farbką akrylową, lub żelem dekoracyjnym. Nie próbujcie usuwać nadmiaru konadowego wzorku cleanerem, lub zmywaczem do paznokci, bo wejdzie wam w hybrydę, i tam już zostanie :) Niechciane zdobienie usuwamy na sucho bloczkiem, lub frezarką.

Podsumowując. W moich odczuciach baza przypomina mi konsystencją hybrydowy HARD Semilac. Więc jest dosyć gęsta. Co jest plusem, bo nie zaleje wam skórek, i nie ucieknie z paznokcia. A to własnie od bazy najwięcej zależy, czy hybrydowy kolor będzie wam się trzymać, czy nie.
Top coat bez przemywania naprawdę warto mieć. Jest to mój drugi top coat poza semilac, i z obydwóch jestem zadowolona, bo nic się z nim nie dzieje. No wipe naprawdę ułatwia sprawę.

W zdobieniu macie użyte 2 kolory. Jasny kanarkowy french, i ciemne łoże paznokcia zawsze o wiele ładniej będą wyglądać i wydłużać optycznie płytkę, niż gdy nałożycie ciemny french, a na resztę dacie jasny lakier. CAŁĄ PALETĘ HYBRYDOWYCH KOLORÓW ZNAJDZIECIE TUTAJ

Więc jak, próbujecie?

WARTO MIEĆ

PROMOCJE