Natura poskąpiła mi pięknych paznokci, więc ratuję się odżywkami. Zazdroszczę tym, co maja piękne mocne paznokcie. Moje nigdy takie nie były. Moja siostra urodziła dziecko i co? Po ciąży paznokcie zostały jej twarde i mocne jak beton.

Przed jutrzejszym powrotem do siebie do UK, kupiłam sobie dwie odżywki Eveline Cosmetics. Na szybko w Biedronce:) Tanie jak barszcz, 8 zł za sztukę:) Oczywiście skusiły mnie piękne opakowania:)  Zapomniałam, że tam rakotwórczy formaldehyd :( 2 procent w składzie.

Dla jednych działa cuda, dla innych to nieszczęście. Czy kupiłam sobie problem??? Mam nadzieję że nie.
Zaczynam od odżywki wzmacniającej z Diamentami.

Bo ta druga 8w1, wydaje mi się za mocna, więc na razie nie ryzykuję. Podejrzewam oby dwie odżywki niewiele się między sobą różnią :/

U siebie w UK mam oczywiście własne sprawdzone odżywki, których tutaj do Polski nie wzięłam. W ogóle nie wzięłam do Polski prawie nic, bo byłam tylko tydzień czasu. Nie lubię się tarabanić z bagażami.

Więc na filmiku zwykły lakier, pożyczony:) Nie pamiętam kiedy malowałam paznokcie zwykłym lakierem:) Zwykle jest to hybryda. Na filmiku widać jeszcze trochę pozostałości hybrydowej bazy ;)

Słyszałam dużo na temat tych odżywek. Tyle razy molestowałam was: nie kupujcie. I co? Czego się nie robi dla pięknych paznokci:) Widziałam już na własne oczy, jakie spustoszenie potrafi zdziałać intensywna odżywka Eveline Cosmetics 8w1. Być może dziewczyna stosowała ją za długo. Lub odzywka była za mocna na jej paznokciach, i onycholiza gotowa:(

Przestrzegajcie dokładnie zaleceń producenta. Pierwszy dzień jedna warstwa, drugi dzień druga warstwa, trzeci dzień zmywamy i powtarzamy. I tak do 2-3 tygodni. Nie przedłużajcie kuracji, bo to nic nie da, a może pogorszyć wasz stan paznokci.

Można ją później nakładać jako jedną warstwę bazową pod lakier kolorowy. Ja tak zrobiłam od razu. Nałożyłam na nią czerwony lakier. Nie mam pojęcia czy czerwony lakier zabarwi mi płytkę paznokcia czy nie. Oby nie, bo nie nałożyłam zwykłej bazy.

W każdym bądź razie jutro wracam do siebie, i zmywam wszystko. Myślę że ostrożnie przetestuję odżywkę, i zobaczę jakie zdziała na mnie cuda. Jak tylko cokolwiek zacznie mnie szczypać, odżywki lądują w koszu!!!

Broń Boże nie nakładajcie jej na zniszczone,przepiłowane paznokcie, po zdjęciu żelu lub hybrydy. Odżywka jest mocna, i głęboko wnika w warstwy paznokcia. Chyba że po zdjęciu hybrydy, macie normalną płytkę, jak przed hybrydą, ale z odżywką ostrożnie.

I zabezpieczcie sobie skórki oliwką.  Z Indigo ma cudowny zapach długo utrzymujących się perfum:)